Automat paczkowy, do którego trzeba specjalnie jechać samochodem, może częściowo niwelować korzyści środowiskowe osiągnięte na etapie dostawy, zwraca uwagę Łukasz Łukasiewicz ze SwipBox Polska. Same elektryczne dostawczaki nie wystarczą, by ograniczyć wpływ dostaw na środowisko.
Elektryczne samochody dostawcze ograniczają emisje spalin, ale według „Last-Mile Innovation Report”, na który powołuje się SwipBox, nie usuwają korków, nieudanych prób doręczenia ani niskiego wykorzystania zasobów. Efekt przynosi dopiero połączenie elektryfikacji z dostawami poza domem, inteligentnym zarządzaniem dostawami i odpowiednimi zachowaniami odbiorców.
Mniej kilometrów na jedną paczkę
Autorzy materiału uznają poprawę efektywności przypadającej na jedną przesyłkę za jeden z podstawowych sposobów ograniczania wpływu dostaw na środowisko. Służy temu łączenie przesyłek w automatach paczkowych i punktach odbioru, optymalizacja tras i lepsze wykorzystanie floty. Skala jest duża: w 2025 r. globalny e-commerce B2C wygenerował około 121 mld przesyłek, o około 10 proc. więcej niż rok wcześniej.
Pieszo, rowerem albo po drodze
Łukasz Łukasiewicz, Operations Manager w SwipBox Polska, zwraca uwagę, że efekt środowiskowy zależy także od odbiorców. Jego zdaniem sieci automatów i punktów odbioru powinny być na tyle gęste i łatwo dostępne, by przesyłkę dało się odebrać pieszo, rowerem albo przy okazji codziennej podróży.
Najbardziej ambitne scenariusze ograniczania emisji wymagają według materiału jednocześnie większego udziału dostaw poza domem, szybszego odbioru przesyłek i lepszego wykorzystania infrastruktury. Szybszy odbiór to część, na którą wpływ mają sami klienci.
Źródło: SwipBox Polska, informacja prasowa.
Fot. zinkevych / Freepik











