Environmental Justice Foundation (EJF) chce, by globalny traktat plastikowy kontrolował nie tylko odpady, ale także chemikalia zawarte w tworzywach. Według raportu organizacji same trzy takie substancje kosztowały światową gospodarkę szacunkowo 1,5 bln dolarów w ciągu jednego roku.
Na ten koszt, według szacunków przytaczanych przez EJF, składają się przedwczesne zgony, choroby przewlekłe i utracona produktywność. Raport „Poison Plastics: How Chemicals in Everyday Plastics Are Harming Your Health” organizacja opublikowała 30 września 2026 r., razem z filmem. Dotyczy substancji w przedmiotach codziennego użytku, takich jak pojemniki na żywność, kubki na kawę i zabawki dla dzieci.

Ryzyko dla zdrowia i luka w regulacjach
EJF oceniła, że 92,8 proc. przeanalizowanych chemikaliów stosowanych w plastiku stwarza wysokie ryzyko dla zdrowia ludzi. Wiąże je z nowotworami, niepłodnością, chorobami serca oraz niższym IQ u dzieci. Z substancji wysokiego ryzyka 54,2 proc. nie reguluje ani prawo międzynarodowe, ani żadna z czterech jurysdykcji objętych przeglądem: UE, Japonia, Korea Południowa i Kalifornia.
„Plastik, z którym żyjemy na co dzień, po cichu nas truje. Te chemikalia są w naszym jedzeniu, naszych domach i organizmach naszych dzieci, a niemal żadne z nich nie są kontrolowane” – mówi Steve Trent, założyciel i dyrektor generalny EJF. Jak dodaje, zdrowe środowisko jest fundamentem wszystkich innych praw.
Organizacja zaznacza, że tych substancji nie widać, rzadko trafiają na etykiety i występują w tysiącach produktów. Dlatego jej zdaniem działać muszą przemysł i rządy, a nie konsumenci.
Czego EJF oczekuje od negocjatorów
Globalny traktat plastikowy ma być pierwszym międzynarodowym porozumieniem obejmującym plastik w całym cyklu życia. EJF apeluje o traktat ambitny i prawnie wiążący. Ma on ograniczyć produkcję plastiku u źródła, zamiast zajmować się jego skutkami, i stworzyć wolne od toksycznych substancji systemy ponownego użycia. Porozumienie powinno też zakazać lub ściśle kontrolować niebezpieczne grupy chemikaliów. EJF chce również przejrzystości i identyfikowalności tworzyw w całym cyklu życia oraz zdrowia ludzi i środowiska w centrum zapisów traktatu.
Według EJF w ostatnich rundach negocjacji podmioty działające w złej wierze próbowały osłabić porozumienie. Kwestionowały ograniczenie produkcji plastiku, regulację chemikaliów i zapisy o zdrowiu, a także ograniczały udział obserwatorów. Organizacja wzywa liderów, szczególnie z UE i Wielkiej Brytanii, by obstawali przy silnym traktacie.
„Rządy negocjujące globalny traktat plastikowy mogą działać już teraz, by ograniczyć produkcję plastiku i kontrolować najniebezpieczniejsze chemikalia u źródła. Ochrona ludzi przed toksycznymi szkodami nie jest technicznym szczegółem, który można wytargować, tylko samym sednem sprawy” – mówi Salisa Traipipitsiriwat, która w EJF prowadzi kampanie dotyczące plastiku.
Źródło: Environmental Justice Foundation, informacja prasowa.
Fot. Frame Studios / Freepik












